Dziewczyna z perłą- Luksus ubrany w naturę.

Od niewinnego marzenia

Do wyjątkowego, wielkiego spełnienia.

Coraz więcej par marzy o tym, by powiedzieć sobie „tak” w wyjątkowej scenerii – przy szumie fal i widoku na cumujące w porcie statki. W Trójmieście to nie tylko możliwe, ale wręcz naturalne. Dziś zabieram Was do jednego z najbardziej prestiżowych miejsc w Gdyni, które dzięki naszej pracy zyskało niecodzienną, zmysłową odsłonę.

W Courtyard by Marriott Gdynia Waterfront miało miejsce iście luksusowe wydarzenie, które zachwyciło, a swoim echem obeszło całe Trójmiasto.

Kiedy nasi klienci po raz pierwszy opowiedzieli mi swoja historię, a potem zaprosili do swojego świata, wiedziałam, że czeka nas wyjątkowa współpraca.

Dlaczego wyjątkowa, zapytacie?

Otóż w 100 % zgodna z moimi wartościami. To był projekt w całości zwrócony ku naturze. Z wielkim ukłonem w stronę morza i piękna, które jest z nim związane.
Nasi klienci to świadoma siebie i swoich potrzeb para. Kochająca przyrodę i wszystko co się z nią wiąże. Ich codzienność to praca dająca spełnienie, ale też czas na relaks i oddech z mindfulness na otaczający nas świat. To właśnie kontakt z przyrodą jest ich akumulatorem do ładowania życiowych baterii, dzięki którym realizują swoje życiowe pragnienia i cele.

Dziewczyna z perłą- Prestiżowy ślub nad morzem  – Zobacz pełną relację z luksusowego ślubu w Gdyni w magazynie „Prestiż”

Odpowiedni usługodawcy, to klucz do sukcesu idealnej uroczystości ślubnej i nie tylko.

Od początku wiedziałam, że przy tym projekcie potrzebujemy ekipy na miarę potrzeb, a potrzebą były wielowymiarowe doznania.
Czasami bywa, że pary przychodzą do mnie bezpośrednio, zaraz po wyborze sali weselnej. I tak też było w tym przypadku.
Nasza Panna Młoda nie była do końca świadoma, jaką moc mają zaufani usługodawcy, ale gdy zapoznałam się z ich potrzebami, od razu zaprosiłam do projektu Małgosię ze Stacji Ślub, która wsparła mnie w przygotowaniach uroczystości, a naszej klientce zabrała ciężar wszystkich przygotować z barków, obdarzając ją profesjonalną opieką wedding plannerki.

Przy tak dużych projektach, gdzie ogromną, rolę odgrywają szczegóły i dopięcie wszystkiego na ostatni guzik, nie wyobrażam sobie tworzenia tak spektakularnych projektów bez takiej pomocy.

W realizację tego projektu miało wkład wielu fantastycznych usługodawców. Dzięki czemu dzień naszej pary był w całości wyjątkowy pod każdym względem.Wszystko zaczęło się już na samym początku na etapie projektowania. I tu z pomocą przyszła Martyna z Mrs Design. Zaprojektowała wyjątkową papeterię w kształcie ostrygi idealnie pasującą do naszego projektu scenografii. Krzesła, stoły fala, czy luksusowe, lniane tkaniny  wypożyczyliśmy od App Wypożyczalni Dekoracji.  Charakter i jakość ich dodatków sprawiły, że cała scenografia nabrała prestiżowego looku.
Na koniec naszej wyjątkowej dekoracji ślubnej, wisienka na torcie naszego wykwintnego przyjęcia, o którą zadbał Wojtek z Wsevent. Dym puszczony po podłodze, który podkreślił charakter i dodał magicznego muśnięcia, jeszcze bardziej podkreślając wrażenia wizualne działając na emocje.

Zobaczcie chociażby na zdjęcia wykonane przez Ninę Skwirę, czy filmy od Denisa Lazarenko. Totalny majstersztyk. Chwile uchwycone w piękne, i pełne emocji kadry.

Praca scenografa ślubnego to głównie praca na emocjach. To umiejętność wsłuchania się w klienta i przefiltrowanie jego historii przez swoją wrażliwość artystyczną. Przez wrażliwość twórcy. Uwierzcie mi, dobór ekipy filmowiec- fotograf to ważna kwestia, która może decydować o późniejszym zadowoleniu z zachowanych wspomnień. Wspomnień, w których tworzenie wkładamy całe serce.

W historii swojej pracy jako dekorator ślubny miałam różne doświadczenia w tej kwestii. Niekiedy zachwyt brał górę, kiedy widziałam efekt naszej pracy na przedstawionych zdjęciach, czy filmie, a niekiedy rozczarowanie, kiedy nasz wysiłek i ogromny wkład w realizację tej pięknej chwili nie został należycie uchwycony. Wtedy słowa,- gdybyśmy wiedzieli wcześniej, to byśmy wybrali inaczej,- nie mają już większego sensu, bo przecież chwila się już nie powtórzy, a słowa niczego nie zmienią.

Na szczęście – ta para, dzięki naszej pomocy, wybrała właściwie. Efekty możecie zobaczyć w materiałach zamieszczonych w naszym portfolio.

Wracając do tematu scenografii – motyw morskiej natury wprowadzony do wnętrz Courtyardu był strzałem w dziesiątkę. Od pierwszej chwili, gdy weszłam do sali hotelowej, zakochałam się w widoku na Basen Prezydenta, cumujące statki, granat morza i błękit nieba, okraszony mewami w locie.  To widok, który zachwycił mnie po raz pierwszy gdy przyjechałam do Gdyni jako przyszła studentka SWA. Może dlatego tak bardzo bliski był mi ten temat, bo sama zakochałam się w nim ponad 20 lat temu. Z fascynacją słuchałam opowieści na temat morskich wojaży Pana Młodego i zaręczynach na jachcie. Wszystko spinało się w całość, kompletną i nie przekoloryzowaną. Dzięki czemu projekt, który stworzyliśmy był idealny w każdym calu. O naszym projekcie możecie przeczytać w majowym wydaniu trójmiejskiego magazynu Prestiż.

 

Ciąg dalszy tej historii już wkrótce 😉 Tym razem opowiem Wam o stylizacji naszej pary – bo wyglądali obłędnie.